Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ami. Pokaż wszystkie posty

środa, 20 stycznia 2016

Ami

Wiem od mojej Gosi, że nasza ukochana kotka Amisia jest bardzo ciężko chora. Myślę o niej od kilku dni, modląc się, żeby wbrew prognozom wyszła cudem z tego. Nie pierwszy raz zdarza się, że zły los odszukuje nasze zwierzęta w czasie, gdy ja jestem gdzieś na końcu świata. Tak było w przypadku naszej suczki Malwinki i również naszego kotka Hokusika.
W takiej chwili chciałbym móc się teleportować i być razem z moją ludzko-zwierzęcą rodziną. Niestety, pozostaje mi tylko myśleć i mieć nadzieję, że tym razem finał będzie szczęśliwy.
To jeden z kosztów dalekich podróży. Życie i śmierć tańczą swój taniec nieustannie, nie czekając na nasze powroty.
Pozostaje mi patrzeć w jej piękne oczy, na zdjęciu, które wożę z sobą...